Napisane on 18.07.2017 w Aktualności |

7 lipca 1944 r. rozpoczęła się operacja „Ostra Brama” przeprowadzona przez oddziały wileńskiej i nowogródzkiej AK w ramach akcji „Burza”.  Walki wileńskich akowców, choć tak dalekie, patrząc z rzeszowskiej perspektywy, są nam jednak bliskie, co najmniej z dwóch powodów. Toczono je przecież w ramach wspólnej sprawy, ogólnopolskiego powstania, które latem 1944 roku przetoczyło się przez tereny okupowanej Polski. To jedno, a drugie? Losy mieszkańców Ziemi Wileńskiej, których wiatr historii skierował aż tutaj, na Rzeszowszczyznę… z Brasławia, Oszmiany, Wilna.  Wspominam więc z tęsknotą Pana porucznika Józefa Daleckiego, urodzonego w Brasławiu uczestnika bitwy pod Krawczunami; wczytuje się w zapiski Pani porucznik Haliny Turonek „Maleńkiej”, łączniczki bojowej 6.  Brygady „Konara” i 8. Brygady Oszmiańskiej „Tura”.  W swoich notatkach zapisała m.in.: najbardziej pamiętam połowę lipca 1944 r., ponieważ wydarzyło się wtedy największe oszustwo historyczne popełnione przez sowieckie władze na polskich partyzantach. […] Byłam wtedy w Turgielach w 6. Brygadzie Partyzanckiej AK „Konara”. […] „Konar” poradził mi, żebym odwiedziła ojca (Stefan Bykowski, ojciec Haliny, należał do 7. Brygady Partyzanckiej AK „Wilhelma), bo to wyjątkowa okazja. Nie wiadomo, co nas czeka, bo sowieci (gen. Czerniachowski) zarządzili zgrupowania wszystkich brygad w Turgielach celem przeglądu uzbrojenia i dokonania dozbrojenia brygad w odpowiednią broń do działalności na froncie. […] Te brygady, które zgłosiły się w Turgielach zostały otoczone przez czołgi i wojska NKWD – partyzanci zostali zatrzymani i umieszczeni w Miednikach Królewskich (tj. aresztowani i przeprowadzeni do Miednik Królewskich), skąd przez enkawudzistów, pod bronią i z psami „przepędzeni” do Kieny, skąd bydlęcymi wagonami przewiezieni do Kaługi w Związku Radzieckim, gdzie dokonywały się ich losy w zależności od przeznaczenia.  […] Te brygady AK, które były w dużej odległości od Turgiel zostały uprzedzone (w trakcie przemarszu do Turgiel) i ostrzeżone o tym, co się dzieje. Brygady te wycofały się do Puszczy Rudnickiej. Komendanci tych brygad rozwiązywali działalność oddziałów i „rozpuszczali” chłopców do domów.  Ponieważ NKWD urządzało „polowania” na byłych partyzantów i aresztowania, jedynym wyjściem było zorganizowanie zgrupowania „chłopców” w odpowiednie oddziały. Powstały 2 oddziały w 1944 r. – „Oddziały Czynnej Samoobrony Ziemi Wileńskiej”. 1. Oddział „Orlicza” – W. Kitowskiego, „Groma” i 2. Oddział „Tumrego” – kpt. Witolda Turonka „Tura”. Celem oddziałów było wyprowadzenie młodzieży przez granicę do Polski. Blisko granicy w Rowinach kolo Korelicz oddziały zostały otoczone przez wojska NKWD. Doszło do bitwy, w której poległa większość partyzantów, a komendant „Tumry”, „Tur” został ranny. (Ze wspomnień por. Haliny Turonek).

 

Śp. porucznik Halina Turonek, „Maleńka” i kpt. Witold Turonek „Tur”, „Tumry” spoczywają na rzeszowskim cmentarzu komunalnym Wilkowyja. W rocznicę rozpoczęcia operacji „Ostra Brama” na Wileńszczyźnie na ich grobie zapłonęły biało-czerwone znicze. CZEŚĆ WASZEJ PAMIĘCI!!

Grób Haliny i Witolda Turonków na cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie, fot. Agnieszka Iwaszek

Ze zbiorów śp. por. Haliny Turonek.

Ze zbiorów śp. por. Haliny Turonek.

Ze zbiorów śp. por. Haliny Turonek.