Poważne zdarzenie miało miejsce na ul. Reymonta, gdzie nietrzeźwy kierowca toyoty przejechał przez opadające rogatki i z impetem uderzył w budynek oraz ogrodzenie prywatnej posesji. Mężczyzna, który w chwili zdarzenia miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie, musiał się liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku tego incydentu. Policja natychmiast podjęła działania zmierzające do ustalenia tożsamości kierującego oraz wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Wydarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych, gdy dyżurny miejskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji. Świadek, który był na miejscu, poinformował funkcjonariuszy, że kierowca toyoty, ignorując sygnalizację świetlną i opadające rogatki, wjechał na przejazd kolejowy z dużą prędkością. Po zderzeniu z budynkiem, mężczyzna opuścił pojazd i oddalił się z miejsca zdarzenia pieszo, co skłoniło świadka do powiadomienia służb ratunkowych.
Policjanci, którzy dotarli na miejsce, szybko ustalili tożsamość kierowcy, a także potwierdzili jego stan nietrzeźwości – urządzenia pomiarowe wykazały blisko 1,8 promila. Mężczyzna przyznał się do spożywania alkoholu przed incydentem oraz opisał przebieg zdarzenia. Z uwagi na odczuwane dolegliwości, 33-latek został przewieziony do szpitala, gdzie uzyskał pomoc medyczną. Ostatecznie śledczy przedstawili mu zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu, a dalsze decyzje w sprawie jego odpowiedzialności podejmie sąd.
Źródło: Policja Rzeszów
Oceń: Pijany kierowca toyoty uderzył w budynek na ul. Reymonta
Zobacz Także


