Napisane on 31.01.2018 w Aktualności |

w moim mieście którego nie ma na żadnej mapie
świata jest taki chleb co żywić może
całe życie czarny jak dola tułacza jak
kamień, woda, chleb, trwanie wież o świcie

Z żalem przyjęliśmy wiadomość, że 18 stycznia 2018 r., po długiej chorobie odszedł na Wieczną Wartę, przeżywszy 92 lata,

Śp. porucznik Bolesław OPAŁEK, ps. „Żbik”,
Żołnierz Armii Krajowej Okręgu Lwów, Obwodu Lwów-Śródmieście;
Prezes Oddziału Rzeszowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich,
Członek Koła nr 1 ŚZŻAK w Rzeszowie,
Kawaler Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski, odznaczony m.in.: Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem „Pro Patria” i Medalem „Pro Memoria”, wybitnie zasłużony dla upamiętniania dziejów Lwowa i polskich Kresów, niosący pomoc polskiej diasporze na Ukrainie, do końca oddany swemu Wiernemu Miastu w działalności społecznej w Rzeszowie i na Podkarpaciu, gdzie pamięć i swoją wielką miłość do rodzinnego Lwowa i jego najwspanialszych synów utrwalił na licznych tablicach, kamienicach, pomnikach i we wspomnieniach.

Był wierny, jak pisał Jego szkolny przyjaciel Zbigniew Herbert w „Przesłaniu Pana Cogito”. Był wierny i szedł, pozostawiając swoje lwowskie serce na ulicach Rzeszowa, na froncie Kościoła Św. Krzyża – ku pamięci pomordowanych przez Niemców profesorów lwowskich uczelni, na cmentarzu Pobitno, gdzie co roku na Wszystkich Świętych ( i nie tylko) skłaniał głowę przed nagrobkiem swego dowódcy – mjr. Witolda Szredzkiego „Sulimy”, składając biało-czerwone kwiaty (obowiązkowo z niebieską wstążeczką); szedł poza Rzeszów, szlakiem swej lwowskiej kompanii „Warta” z czasów okupacji – aż do Łubna, gdzie osobistym staraniem wzniósł pomnik (nagrobek) pamięci kpr. pchor. Jerzego Horvatha, o losach którego nie zapomniał także wspomnieć w wydawnictwach Semper Fidelis.
Żywił nas, rzeszowian, miłością do Lwowa, cieszył lwowskim humorem i pogodą ducha, zachwycał donośnym śpiewem (do dziś pamiętam Jego wykonanie „Pierwszej Brygady” na uroczystej sesji z okazji 70-lecia AK w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie!), imponował wiedzą i dbałością o przetrwanie polskości we Lwowie, Lwowa w Polsce.
Spoczął w gościnnej ziemi rzeszowskiej, gdzie skrzyżowały się już drogi i tułacze losy wilniuków i lwowiaków, przemyślan i rzeszowiaków…

Został pochowany w asyście żołnierzy 21. Brygady Strzelców Podhalańskich 23 stycznia 2018 r. na cmentarzu Wilkowyja. W czasie ceremonii pogrzebowej syn Śp. Pana porucznika Bolesława Opałka, „Żbika” odebrał z rąk wojewody Ewy Leniart Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, nadany Panu Bolesławowi 23 września 2017 r. za wybitne zasługi w upamiętnianiu dziejów Kresów Południowo-Wschodnich.

Cześć Twojej Pamięci, Panie Poruczniku!

Fot. Marian Majowicz